wtorek, 26 marca 2013

Trzymajcie kciuki :))

T

Pamiętacie jak dawno temu chyba w listopadzie pisałam że weterynarze nasi zaproponowali , abyśmy przy ich pomocy byli takim tymczasowym pogotowiem dla dzikich ptaków , od dziś jest z nami jastrząb Boluś , który wpadł na zwyżkę , nie jest połamany , ale potłuczony , wypadek ten zdarzył się dziś rano , ptak jest na środkach przeciwbólowych , ta noc i jutrzejszy dzień będę decydujące, rokowania weterynarzy nie są optymistyczne , ale zawalczymy ...

Mam nadzieję że przeżyje i będzie mógł wrócić za jakiś czas do swojego środowiska , trzymajcie kciuki :)

28 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za Bolusia.
    Jestem dobrej myśli. Jastrząb to piękny ale i silny ptak.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lusiu mam nadzieję że będzie dobrze , oby ..

      Usuń
  2. to silne ptaki, ilonko. wierzę, że sie uda.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wierzę że się uda że pomożemy ..

      Usuń
  3. Oczywiście, że trzymam i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy Bolus to na czesc Bolusia, ktory przez homoseksualistow stracil tyle zielonych? ;)))
    Za skrzydlatego Bolusia bede oczywiscie strasznie mocno kciuki sciskac.
    Ciebie tez sciskam, Ilonus.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego Bolusia o którym piszesz nie znam , a może powinnam , imię przyszło mi do głowy od słowa boli , gdyż widzę że cierpi ot tyle ..
    Dzięki Panterusie bo przed nami noc z czuwaniem .

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeciez Walesa mial ksywe Bolek, nie wiedzialas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to wiem , ale to był spontan , póki co nie wiem czy to on czy ona , najpierw musi wyzdrowieć ...to jest dla mnie najważniejsze ...

      Usuń
    2. Badzmy dobrej mysli! :))

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Czym więcej kciuków tym lepiej DZIĘKI :)

      Usuń
  8. Mocno trzymam kciuki i myślę, że będzie walczyć o życie. Pozdrawia serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gigo dziś jest znaczna poprawa , więc jestem dobrej myśli :)

      Usuń
  9. Oczywiscie, bede trzymala kciuki. Oby ja naszybciej powrocil do sil:)
    Sliczny jest!
    Ale chyba nie trzymasz go z kurami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam go w domu , a jak potrzeba będzie dłuższej rehabilitacji będzie miał wolierę tylko dla siebie , to jest drapieżnik i kury by marnie skończyły .

      Usuń
  10. Mam nadzieję, że noc minęła w miarę spokojnie i Boluś dojdzie do siebie. Również trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noc za nami , różnicę w zdjęciach nawet widać , myślałam że będzie z nim marnie ...

      Usuń
  11. Wspaniałe "zlecenie"! Kiedyś o tym marzyłam.
    Wierzę w Twoją opiekę i chęć życia u Bolusia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo jeśli mogę jakoś pomóc to choć marne moje doświadczenie , to nie mogłabym odmówić , a mnie cieszy że człowiek który go potrącił nie zostawił go na pastwę losu , tylko wziął go do weterynarza , a oni się skontaktowali z nami , taki łańcuszek ludzi dobrej woli .

      Usuń
  12. Wczoraj mi się Twój post nie wyświetlał. Teraz poznałam historie Bolusia. Biedactwo, dobrze, że wraca do zdrowia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anko , chyba już coraz lepiej :) Dzięki

      Usuń
  13. Ilonko!
    Czytałam, kolejnego posta. Jest lepiej.
    Wierzę, że pod Twoim czułą opieką, wykaraska się i będzie wszystko dobrze.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń