sobota, 19 stycznia 2013

ZAPROSZENIE :)

Dobrze mieć na czym oko  zawiesić , na blogu czyli wstawić  ładne zdjęcie , krajobrazu  , czy cokolwiek , ale  przynajmniej dla mnie ważne są słowa ,dzięki którym można poczuć swoistą więź z drugim człowiekiem .
To jest to czego szukałam na blogu , prawie pół roku miejsca  na różne tematy , na wirtualną rozmowę , szukałam daleko a okazuje się że wszystko to jest blisko , wręcz na wyciągnięcie ręki , jesteście Wy , kobiety w różnym wieku , z różnych stron można rzec świata , szczęśliwe  , radosne , choć czasami smutne , z zawiedzionymi marzeniami i pragnieniami , więc zapraszam Was wszystkie , na  wieczorną pogadankę  od godz 20- tej , temat  zostawmy losowi .

Ja stawiam lody i herbatkę z domową konfiturą :)

Przepraszam Was dziewczyny za wczoraj , i proszę o łagodną karę .
Myślę że Dziewczyny z bloga :) będą  mogły na siebie liczyć , w tym filmie z inną końcówką , ujęła mnie ta właśnie szczególna więź miedzy kobietami , więc połączmy nasze moce w jedność , każda z nas ma z pewnością jakiś dar , a  rozmowa  choć wirtualna , może  mieć nieraz terapeutyczne działanie .

Więc jak nic mi nie wyskoczy będę na Was czekała :) do napisania ....


237 komentarzy:

  1. I ja postaram się wpaść do Ciebie Ilonko!Ciekawa jestem jak wypali podejście numer dwa do tej babskiej, wieczornej nasiadówki!Mysle, że tym razem bedzie wszystko OK!Wczoraj to był tylko rozruch próbny.

    Całusy zasyłam na na razie pa, pa!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę , wczoraj pisząc posta nie brałam pod uwagę tego że będzie już odzew , a ja urobiona po uszy , po prostu padłam .

      Usuń
  2. witaj:)
    przeczytałam kilka wyrywkowych postów i nieco sie pogubiłam....tyle tylko powiem....
    pozwolisz, że lepiej się przygotuje do rozmów u ciebie?
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo do takich rozmów nie trzeba się przygotowywać , to nie lekcja a ja nie nauczycielka :)
      Temat ma być życiowy ot. tle :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Falarze jak masz ochotę to i Ciebie zapraszam , w sumie facetów na blogu to ze świeczką szukać :)

      Usuń
  4. to Ja tez chetna i jako wpisowe przyniosę pasztet z tunczyka, ktory zrobiłam właśnie z przepisu od "dziewczyn z kalendarza"..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lody przełamie pasztet z tuńczyka :) mniam :)

      Usuń
  5. No to jak stawiasz lody i konfiturę to już się mnie nie pozbędziesz.Miałam się wziąć za decu,ale takich rozmówek nie przepuszczę.Herbatka z cytrynką i się rozsiadam.Nie wiem jak długo wytrwam lub mnie pogonią od kompa,ale chętnie pogadam.No i poznam fajne dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy jeszcze godzinke, wrzuce cos na ruszt, bo mi brzuch daje znac i jeczy o cos do zjedzenia. Pozniej herbatka i zobaczymy, jak sie rozmowa potoczy.
    W kazdym razie, trzymam reke na pulsie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wybiła godzina zero a więc pojawiam sie zgodnie z obietnicą. Czy jest tu jeszcze ktoś???

    OdpowiedzUsuń
  8. Witajcie DZIEWCZYNY :) chyba że jakiś men jest z nami to również witam , herbatka jest z konfiturą , lodów na razie brak , dzieci wszystko zjadły :)
    Chyba dobrze będzie zacząć od pytania i rozwinąć rozmowę dlaczego blog , co nam daje ,czy czegoś oczekujemy w związku z pisaniem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie decyzja żeby pisać była błyskawiczna , Kinga mi zasugerowała i miałam niewiele czasu na decyzję ,więc było spontanicznie , trafiłam do świata o którym nic nie wiedziałam ....ale z czasem poznałam ogólne zasady pisania bloga , choć przyznaję że nieraz bywało że kasowałam posta bo bałam się reakcji czytających , jak zostanie to przyjęte .

      Usuń
    2. A mnie się wydaje, ze nie trzeba się bać oceny. Trzeba pisać o tym, co nam naprawdę w duszy gra i iść z tym odważnie przed siebie. Bo tylko będąc prawdziwymi trafiamy jakoś do serc czytelników...

      Usuń
  9. Blog daje mi możliwośc rozpisania się i nie pisania w próznię. Ktoś to jednak czyta. i zdanie każdego czytelnika jest dla mnie ważne, bo daje mi duzo do myslenia i napedza do dalszego pisania. A to pisanie jest jak rozmowa na wiele, nurtujących mnie tematów. Czy ktoś tez tak ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgo właśnie Twoje pisanie z pewnością w próżnie nie trafia , samo napisanie wiersza, opowiadania z sensem to jest dar i Ty go posiadasz, i jest to też Twoją mocą , tak to czuję

      Usuń
    2. No dobrze, ale sensem tego wszyskiego jest dyskusja o tym, co nam w duszy gra. Nieważne jakimi środkami do tego dochodzimy. Wierszem, opowiadaniem, zwierzeniem, wspomnieniem. I Tobie Ilonko i mnie zależy na prawdziwych, rozumnych rozmówcach, którzy nie traktują pisania blogowego powierzchownie albo jak wyścigu po nie wiadomo jaką nagrodę...

      Usuń
  10. Jeżeli chodzi o mnie to chciałam poznać osoby zajmujące się rękodziełem.Nauczyć się coś od nich,pokazać swoje wytworki.W szczególności jednak nawiązać jakieś znajomości,poznać kobiety podobne do mnie.Było trochę strachu czy w ogóle ktoś do mnie zajrzy,ale w końcu się zdecydowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Brydziu właśnie o to chodzi , poznać kobiety podobne do mnie , kojarzy mi się to z wielkim oceanem gdzie my na maleńkich wysepkach mamy swoje latarnie morskie i dajemy poprzez bloga znak tu jesteśmy , widzicie nas ? właśnie i ja tego szukam ..

      Usuń
    2. O właśnie... Ilonko dobrze to ujęłaś.

      Usuń
  11. witajcie)
    ja zaczęłam blogowanie w 2007 roku na onecie. blog był polityczno obyczajowy. potem zmieniło się moje życie w sposób dramatyczny i to spowodował wyciszenie. poza tym wyprowadziliśmy się z warszawy i zamieszkaliśmy na wsi. zostawiłam onet (zresztą nie podobały mi sie zmiany) i zaczęłam nowe, inne życie na blogspocie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo! Nie znamy się jeszcze, ale miło mi Cie poznać. Ja też kilka lat temu zaczęłam nowe zycie - tyle, że w Polsce po powrocie z zagranicy. Czasem człowiek potrzebuje zmian i zerwania z tym, co było. Póki zycie trwa zawsze jest nadzieja na zmiany na lepsze i na nowe, ciekawsze wyzwania...

      Usuń
  12. Wierzę że poprzez ten czas , który spędzamy nawzajem u siebie pisząc komentarze , czytając nasze posty tworzy się jakiś rodzaj więzi , choć może nigdy się nie poznamy , to możemy być dla siebie wsparciem

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Ewo , wiem czytałam u Ciebie że imiona piszesz z małej litery , na drugi raz tak napiszę , z tego co czytam piszesz co myślisz , twój blog twoje zasady , tak powinno być , czyli jesteś jako blogowiczka dość długo , prawie weteranka zaprawiona w bojach blogowych ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zacząłem bloga jako wstęp do ogromnej operacji. Mam za zadanie postawić finansowo las na nogi, a sam jest za mały aby tak mogło się stać. A warunki do szeroko rozumianej turystyki są bardzo dobre, blog działa jako wizytówka turystyki która jeszcze nie istnieje ;) Dodatkowo, od dawna wielu ludzi (w tym leśników) mówiło, że nigdy nie widzieli człowieka którego dzikie zwierzęta się po prostu nie boją. Na szczyt tego dokładam to, że w linii prostej to już piąte pokolenie leśników, myśliwych i ogólnie ludzi przyrody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Falarze witaj tak czułam gdzieś że wpadniesz , poprzez Twoje opisy no fachowe trzeba przyznać domyślałam się że jesteś pasjonatem leśnictwa , przyrody , pamiętam jak opisałeś sarnę co zrobiła z nią sfora psów , ten post mam nadal w głowie .

      Usuń
  15. Ja już bez bloga czuła bym się sama jak palec.Mam już kilka znajomych dziewczyn,z którymi czasem urządzam sobie wieczorne pogaduchy i bardzo wiele to dla mnie znaczy.Zwykła kartka na Święta lub bez okazji sprawia wiele radości.Nigdy nie myślałam,że znajdę tu jakieś przyjazne dusze,a jednak tak się stało.Myślę ,że jest nas tu więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę Brydziu że się dopiero rozkręcimy , niby sobota , jeszcze karnawał a my tu zacieśniamy znajomości .

      Usuń
  16. Ja zaczęłąm od szperania w blogach o tematyce mnie interesującej. Potem pisanie stało się dla mnie samej lekarstwem na wielką pustkę i ból jakie mnie spotkały po śmierci brata i bratowej - pisząc skupiałam się na temacie posta, poprawności, pomyśle... Potem już poszło. Okazało się, że można w przestrzeni wirtualnej spotkać wiele ciekawych osób i czytać o zajmujących sprawach. TV nie oglądam programowo, a teraz okazało się, że życie opisywane przez innych jest sto razy ciekawsze od głupich seriali.

    OdpowiedzUsuń
  17. hahahaha, kiedyś działy się różne rzeczy na blogach. czasem jakiś post został polecony przez onet i wtedy dopiero była zadyma! nalot trolli, wyzwiska, cuda wianki. każdy prawie bloger musiał przez to przejść. niejeden kasował bloga, ludzie nie wytrzymywali psychicznie. ale w moich linkach są jeszcze starzy znajomi z onetu.

    OdpowiedzUsuń
  18. I tu się zgadzam.Też bardzo mało oglądam TV.A na blogu można spotkac wspaniałych ludzi

    OdpowiedzUsuń
  19. Nawet blog może być taką zagranicą , teren nieznany , nie wiadomo jak się poruszać ludzi nie znamy , więc i blogowe początki tak właśnie wyglądają , a sztuką jest w tym tłumie blogów , znaleźć takie które lubimy , nie bo wypada tam bywać w ramach rewanżu , ale takie gdzie z radością zaglądamy , podpatrujemy pupili właścicieli bloga , czasem w garnek też zajrzymy ,

    OdpowiedzUsuń
  20. ale wiecie, co mnie niepokoi właściwie? coraz częściej moderowane komentarze. autor czy autorka pisze wprost, ze opublikuje tylko to, co jej będzie pasowało. nie podoba mi się to. nie lubię słodzenia. piszę to co myślę, co czuję. albo nie napiszę nic....to nie lepiej w ogóle wyłączyć komentarze i pisać dla siebie?

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja blogować zaczęłam bodajże 9 lat temu, o mojej pracy, czyli wiadomo o czym ;-) Blog o Podlasiu powstał, bo musiałam dać sobie jakąś dodatkową motywację...chyba?... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tymi komentarzami to jest różnie.Niektórzy może chcą uniknąć zamieszania na swoich blogach i zbędnych dyskusji.Po prostu lubią mieć wszystko pięknie poukładane.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja miałam przez pewien czas moderację komentarzy , bardziej ze strach jak naczytałam się na pewnym blogu , różnych przykrych rzeczy to zawczasu się zabezpieczyłam .
    Kamphorko witaj :)Ty to masz długi staż , jak trafiłam na Twój drugi blog to przyznam że szczęka z wrażenia mi opadła :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A co to pogaduchy beze mnie,nie było mnie parę dniu a już umówione są dziewczyny.
    Moja randka z blogiem zaczęła się ,za parę dni będzie rok i tak sobie myślę,że na rocznicę skończę prowadzenie bloga.Sama nie wiem po co to zrobiłam i co chciałam osiągnąć ,mam spore odczucie niedosytu .Może tajemnica kryje się w dzisiejszej tezie Ilonki?

    OdpowiedzUsuń
  25. muszę sie pożegnać z wami na razie. może później uda mi się wpaść.
    do miłego:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie moderuję i jakoś kretyńskich wpisów nie mam dziwnym trafem.
    Też już będę zmykać :) papatki ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piwonio na roczek chcesz skończyć bloga , I Ciebie jak dobrą wróżkę witam :)
    Wiem że na bloga nie składają się rzeczy które pokazujemy , zwierzęta ,fotografie ...blog tworzymy my , więc jeśli czujesz niedosyt , czegoś ci brak ,zostań jeszcze jesteś jedną z tych osób które naprawdę polubiłam , a już rozwaliłaś mnie komentarzem u mnie jak za łabędziami w szlafroku ganiałaś , to sprawiło że poczułam do Ciebie szczerą sympatię :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja miałem nieprzyjemne spotkanie u siebie. Spraw była prosta, za każdy mój argument poparty wiedzą i literaturą następowała odpowiedź odwołująca się do bardzo niskich zachowań. Próbowałem kilka razy przemawiać do rozsądku ale (niestety) podchodzenie do spraw przyrody uczuciowo łatwo przeradza się w zarzuty o bezduszność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak najprościej , czytałam Twój ostatni post i myślę że wiem co masz na myśli , choć niekoniecznie tyczy się teraźniejszości .

      Usuń
  29. no tak wpadam o czasie, a tu dskusja już się rozkręciła na dobre..:) Zapomniałam tylko, że u mnie w Szkocji jestem o godzine do tyłu...:)

    Witam Dziewczyny i witam Pana Leśniczego;) Ja w sumie bloguje dopiero jakieś 10 miesięcy. Blog miał być tylko o naszych podrózach i o Szkocji. Wyszło inaczej, ale to chyba taka moja potrzeba bycia na "scenie" bycia w centrum zainteresowania i to że lubię się dzielić z innymi moimi smutkami i radościami. DO tego jestem bliżej mojej rodziny, moich kuzynóww i kuzynek, przyjaciół pozostawionych w Polsce. Dzięki blogowi na nowo stali się jakby częscią mojego życia, co mnie niesamowicie cieszy:) A więc tak sobi ena tym blogu trochę podrózuje, trochę gotuje, Pana Sznupka sztorcuje i słowa sobie nie żałuje...:-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Sznupków , już herbatkę podaję:)
      No tak mogą poczytać na bieżąco co u Was ...

      Usuń
  30. Mam pytanie które mnie nurtuje
    Czy jest to Waszym zdaniem możliwe ,aby powstała taka paczka blogowa , nie dziś , czy jutro , ale kiedyś ?
    Że ludzi z różnych zakątków , może coś połączyć , bo przecież spotykając się dziś już coś nas łączy , czyż nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że jest to możliwe. Tylko jak dla mnie oczywistą formą byłoby forum, bo komentarze są nieco męczącą formą przeglądania.

      Usuń
    2. Czyli jakie forum , tak naprawdę to nigdy na czymś takim nie byłam , jak to się robi , zakłada się ? myślałam że są fora tematyczne ...
      Oświeć mnie bo nie wiem Falarze :)

      Usuń
  31. Troli nie brakuje. Jak dotad mialam szczescie nie natknac sie na zadnego. A poznalam tylu interesujacych ludzi, tyle zajmujacych historii ich zycia, znalazlam wiele inspiracji. Nie trace nadziei, ze niektore osoby bedzie mi dane spotkac w realu, pierwsze kroki zostaly poczynione, rozmawialismy mailowo lub nawet telefonicznie.
    O ile moje poczatki na blogu to bylo cos w rodzaju pamietnika pisanego dla siebie, tak z czasem pisanie sie rozwinelo, zdobylam czytelnikow, a sama zostalam czytelniczka ich blogow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No witaj Panterko rozgość się na sofie :)
      Ja też mam nadzieję na real (nie sklep), ba nawet na wspólną wyprawę .

      Usuń
  32. Witajcie:)
    Zaczęłam pisać bloga po utracie pracy, tak troszkę dla zabicia czasu. Wcześniej nawet nie zdawałam sobie sprawy, ze tyle ich jest o tak różnej tematyce. Po 5 miesiącach znów zaczęłam pracować, ale blog pozostał. Przykro byłoby mi nie czytać niektórych blogów, do których zdążyłam się przyzwyczaić. Jeżeli chodzi o komentarze, to nie wiem jak to działa, ale niektóre wpisy Anonimów -nie zawsze na miejscu- pojawiają się w poczcie, ale nie ma ich pod postami, i oby było tak nadal:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj Bustani , już podaję herbatkę , usiąść przy Panterce , nie bój się jest łagodna , dzięki że wpadłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strachliwa nie jestem, Sama wiesz, przecież Kinga malowała "mojego" dzikiego kota:))
      Jeżeli chodzi o Twoje pytanie, to myślę, że taka paczka tworzy się już w trakcie komentowania naszych postów. Są osoby, które odwiedzają nas bardzo często i chyba nie tylko dlatego, abyśmy się rewanżowali.

      Usuń
  34. Ilonko nawet same ploty mogą nas połączyć .Oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację , ploty nie ploty my możemy się spotykać na blogu , nasze babki i prababki na skubaniu pierza , oj lubiły te zajęcie , więcej babek niż pierza było :)

      Usuń
  35. A tam, lagodna! Bzdura! Jestem drapiezna, kontrowersyjna, pluje jadem i zolcia. Ale bardzo kocham zwierzeta i jakos sila rzeczy ich wlascicieli, a ostatnio zdarzylo mi sie polubic zycie blogowe.

    OdpowiedzUsuń
  36. Dla mnie straszne jest to, że jest tyle ciekawych blogów, że gdyby chcieć codziennie na każdym coś przeczytać, to zabraknie czasu na życie i pracę. Dlatego są blogi na które zaglądam codziennie, na inne co kilka dni, albo sporadycznie, ale praktycznie większość wieczorów spędzam z laptopem i kotem na kolanach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Gabrysiu , czasu by brakło

      Usuń
  37. Poczytaliście moje pytanie ? Olgo , Gabrysiu , Brydziu , Sznupki , Piwonoio , Bustani Falarze jesteście ?
    Panterkę widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem! To znaczy przyszłam znowu,bo przez chwilę mnie nie było, ale teraz się troszkę tu zagubiłam i nie wiem o co pytałaś!

      Usuń
    2. Jestem ale w zasadzie już uciekam. Pozdrawiam serdecznie i niech bażanty rosną, bo niedługo bede miał do nich sprawę ;)

      Usuń
  38. Ja tam lubię sobie pogadać chociaż czasem cierpliwości mi brak do tego klikania na klawiaturze.Ogólnie to talent pisarski u mnie słaby jak za dużo to się motam.Słowo owszem...mogę gadać do upadłego,ale pisanie...po prostu palce nie nadążają za myślą i wychodzą bzdety.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jestem i na Twoje pytanie odpowiedziałam troszkę wyżej:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Myśłe, że z czasem o ile to sie trochę rozkręci to mna założyć Forum plotkujących Blogerek:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ilonko jeżeli chodzi o twoje pytanie to nie wiem.Myślę ,że czas pokaże.Wszak zainteresowanie jest teraz tylko trzeba czekać jak sprawa się rozwinie.

    OdpowiedzUsuń
  43. Bo w takiej formie pod komentarzami to faktycznie , przy większej ilości zaczniemy się gubić, albo niech palec opatrzności broni, ktoś zostanie w tej zabawie przypadkiem pominięty..:)

    OdpowiedzUsuń
  44. a ja mam pytanie.... czy wasze rodziny, przyjaciele nieblogujący popieraja wasza blogową fanaberie, czy raczej słyszycie komentarze - a po co ci to? Chceci się? Nie wstyd ci tak pisać? Za darmo to robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co ciekawe to ja prawie nigdy w rodzinie nie chwaliłem się blogiem, za to inni w rodzinie przekazują mój adres :) Ja zazwyczaj bardzo krytycznie patrzę na swoje zdjęcia i teksty, dlatego nie jestem bardzo skory do nachalnej reklamy.

      Usuń
    2. U mnie babcia tak mówiła do czasu jak z jej urodzin zrobiłam posta , potem poczytała te wszystkie życzenia , łza w oku się zakręciła jej że tyle ludzi ot tak dobrze jej życzy , zdanie na temat blogowych głupot zmieniła...

      Usuń
  45. Ja tam pogadać lubię, mam jednak tę właściwość, że mogę się zorientować następnego dnia, że miałam się zgłosić na jakimś forum ;-) Sobotnie wieczory są chyba dobre na pogaduchy...

    OdpowiedzUsuń
  46. Są takie portale jak ww.fora.pl czy www.fsl.pl Poprzeglądać należy jak się takie coś widzi i można coś działać ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Staram się aby nikt nie został pominięty :)
    Powiem tak ploty owszem można się trochę rozerwać, ale chodzi mi o te koleżeństwo blogowe , o czym pisałam wczoraj taka przenośnia DZIWWCZYNY Z BLOGA :) czyli stworzyć krąg osób, może i z czasem zamknięty , zależy jak się potoczy A FALLAR TO NASZ FOTOGRAF :)taka przenośnia

    OdpowiedzUsuń
  48. Do blogowania moje dzieci już przywykły, a mąż od początku popierał. To dla mnie sympatyczna forma kontaktu z ludźmi. Odkąd pojawiły się dzieci mało wychodzimy z domu: najpierw nie mieliśmy z kim zostawiać maluchów, a potem okazało się, że pięcioosobowa rodzina to dla wielu zbyt wiele by zapraszać. Rozumiem to. Przywykłam więc, że bawimy się w gronie najbliższej rodziny. Internet jest więc pożądaną formą kontaktu ze światem. Sposobem aby nie zdziczeć.

    OdpowiedzUsuń
  49. Na pytanie Sznupków odpowiem tak - nie piszę bloga dla innych, więc i innym nic do tego.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja zaczęłam pisać,poniewaz czułam się bardzo samotna ze swoimi problemami.I tak się zaczęło.Róznie jest teraz z tym pisaniem i odwiedzanie, innych blogów,poniewaz czas to pieniądz a ja nie mam ani jednego ani drugiego,chociaz jestem na emeryturze.Ale przyjaciół blogowych poznałam I ich słowa w różnych sytuacjach baaaardzo mi pomogły.Za to im jestem bardzo wdzięczna.
    Mój blog to tajemnica i nikt z rodziny nie wie,że piszę.Przynajmniej mam taka nadzieję.Chociaż ostatnio coś mnie mój synek podgląda przy pisaniu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Basiu :) herbatkę lubisz mam nadzieję :)
      czyli nikt o tym nie wie że piszesz , masz swoich czytaczy ...

      Usuń
  51. O moim pisaniu rodzinka nie wie i mam nadzieje,że sie nie dowie.To moja odskocznia od codzienności.Mój świat.

    OdpowiedzUsuń
  52. Dla mnie blog to nieoceniony kontakt z Polska, z jezykiem, z kultura, wydarzeniami, ale i ploteczkami i problemami dnia codziennego..
    Dzieci moje wiedza, ze pisze, usilowaly nawet czytywac, ale one juz nie bardzo czytaja po polsku, bylo za trudno, wiec zrezygnowaly z czytania. Mezowi nie przeszkadza, ze pisze, nie wtraca sie i nie czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż też się nie wtrąca , ale poczytuje , taka kontrola .....

      Usuń
    2. Mój Szwageir Szkot czyta za pomocą tłumacza goole i moje dwie koleżanki z pracy..:)

      No i u mnie podobnie, blog przybliża mnie do Polski:)

      Usuń
    3. Moja bliska koleżanka, wujek męża, moja kuzynka - wyjechali z Polski i wychowali dzieci nie ucząc języka polskiego dostatecznie lub wcale, a teraz rwą sobie włosy z głowy i żałują, a jeszcze od dzieci im się obrywa, bo chcieliby mieć kontakt z krajem rodziców. Może warto popracować nad naszymi "rz" "sz" i "cz"? Zawsze to jakieś poszerzenie horyzontów i danie możliwości. "Polska język, trudna język" ;-) - nie każdy się nauczy.

      Usuń
  53. Ilonko oczywiście, że jest możliwy taki bliski kontakt, przyjażnie internetowe. Wspołne zainteresowania, pasje łączą ludzi. Z mojego forum turystycznego jakieś 20 osob poleciało na zlot forumowy do Tajlandii..:) Wiec wszsytko można:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko forum to i więcej ludzi ...więc możliwość poznania się niewielka ...

      Usuń
    2. Wiesz co Ilonko na tym moim forum jestem już 7 lat. Poznala m wiele osób osobiście, a wiele wciąz znam tylko w sieci i wiesz co po tych 7 latach wiemy o sobie bardzo duzo, zaskakujaco dużo, pamiętamy o urodzinach, wysyłamy kartki z podrózy, na świeta. Dizen po dniu staliśmy się rodziną:)

      Usuń
  54. Powiało tajemnicą , ale rozumiem to , być może dla niektórych pisanie bloga , to coś niepojętego ...

    OdpowiedzUsuń
  55. Dla mojej połówki na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  56. Jedni piszą bloga, dla innych Facebook jest najważniejszy, każdy robi to co lubi i to chyba najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  57. Ja takze corkom polecilam tlumacza wujka gugla, ale ten tlumacz troche jakby niedouczony, gada jak murzyn po chinsku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tłumacz jest do bani ..

      Usuń
    2. wiem wiem , ale zawsze cos tam pomoże. Kiedyś szwageir zapytał mnie co ja tak ciągle o sierpniu pisze. Okazało się, że google "się" tłumaczyło jako sierpień..:-D

      Usuń
  58. Ilonko na pewno herbatka u Ciebie pychotka.Czuję jej zapach i aromat.Tylko trochę za pózno się załapałam.

    OdpowiedzUsuń
  59. Mój osobisty tata na przykład to nie może zrozumiec , ze ja tak klepie w tę klawiature za darmo...hehe. Cały czas mnie podejrzewa,że fortune na tym robię, tylko przyżnać się nie chce...:-D A przyjaciółka mojej Babci czyta codziennie i donosi Babci co u mnie słychac:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Tak czy siak pamiątka będzie na stare lata jak znalazł , co wy na to DZIEWCZYNY Z BLOGA PLUS PAN FOTOGRAF CZYLI FALLAR :)
    Wybiegając na bosaka w przyszłość , jeśli by odpowiednie więzi zostały zaciśnięte , czy według Was możliwe jest spotkanie w realu , np. górskie schronisko tego i tego dnia?

    OdpowiedzUsuń
  61. Dziewczyny bardzo miło było mi Was poznać, do następnego czasu, ale uciekam na kino domowe i herbatke imbirową:)

    OdpowiedzUsuń
  62. No Ilonko plany masz niesamowite.Chciało by sie bardzo,ale na dzisiaj pojęcia nie mam.Daleka droga do tych gór.Ale takie spotkanie było by wspaniałe.Może jednak sie uda nic nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze się ułoży to wypali wszystko :)

      Usuń
  63. Możliwe Możliwe jak najbardziej !!!

    OdpowiedzUsuń
  64. Chciałabym wziąc udział kiedyś w jakims spotkaniu w realu, ale nie wiem jak by było z czasem i mozliwosciami. Trudno to wszystko zgrać. Poza tym zdecydowanie wole małe, kameralne grono niz tłum. Tłum kojarzy mi się ze zjazdem absolwentów, a takich rzeczy nie lubię.W tłumie nie da się spokonie pogadać, zblizyć się do siebie i ludzie nadal są sobie obcy...

    OdpowiedzUsuń
  65. Spotkania w realu nieraz proza życia utrudnia, ale w sieci nie ma przeszkód (poza dostawą prądu i internetu ;-))
    Idę zobaczyć, czy nie ma mnie w łóżku.
    Wszystkich bardzo serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pa Gabrysiu :) odprowadzę Cię bo już ciemno :)

      Usuń
  66. Miło mi było ale kończę, bo Połówka chce pograć, do następnego miłego popisania:)))

    OdpowiedzUsuń
  67. Hej, witam.
    Wpadłam dopiero teraz bo znajomi byli na kawce.
    Jest jeszcze herbatka , a może i coś do niej ?

    OdpowiedzUsuń
  68. Wiem, spóźniłam się na "pogaduchy", ale miałam miłych gości, więc nie mogłam być wcześniej :(. Moje założenie bloga było bardzo spontaniczne. Chodząc po internecie przeczytałam informację jak założyć bloga. Nie wiedziałam nawet dokładnie o co chodzi. Zaczęłam przeglądać różne blogi i spodobało mi się. Z pomocą siostrzeńca, dzieci i własnego uporu założyłam go. Zaczęłam robić zdjęcia i teraz bez bloga byłoby mi źle. Jestem na emeryturze, ale prowadzę jeszcze działalność gospodarczą . Dzieci już mają swoje Rodziny, więc trochę wolnego czasu mam. Mąż chyba nie jest za bardzo z mojej pasji zadowolony, ale mnie to nie interesuje. On ma swoje, do których ja się nie wtrącam. Wiem, że mój blog to głównie zdjęcia i mało treści, a głębokich z pewnością brak. Mnie jednak właśnie taki blog sprawia przyjemność i cieszy, a oto chyba chodzi, żeby robić, co się lubi. Lubię wędrować po różnych blogach i pisać komentarze. Boli mnie czasami, że ktoś jest u mnie na stałe nie odpowiada na nie. Czasami mam wrażenie, że im więcej się ma stałych obserwatorów, tym mniej jest przyjaźni. Nie rozumiem tego :), zawsze jestem u tych, którzy byli u mnie. Nigdy nie zostawiam bez pomocy, jeśli potrafię pomóc. Ale dość, chyba jeszcze nigdy się tak nie rozpisałam. Pozdrawiam wszystkim dyskutantów serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  69. Następnym razem postaram się nie spóźnić, bo takie rozmowy spodobały mi się :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gigo wiem ostatnio nie byłam u Ciebie , ale nadrobię , ogólnie to ostatnio mało gdzie byłam , lub wcale , i bardzo lubię Twoje zdjęcia :)

      Usuń
    2. Ja nie myślałam wcale z myślą o Tobie. Wiem, że musisz poświęcić czas młodszej córce i rozumiem to. Ja pisałam ogólnie, że tak się zdarza.Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  70. Ja już nieraz boję się umawiać, bo mi los zazwyczaj coś takiego "zmajstruje", że nici ze wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirko witaj , wybacz mi wczorajsze , że dałam plamę :) oczywiście herbatka dla Ciebie i dla Gigi czeka :)

      Usuń
  71. Mam takie plany , góry mogą być niskie , myślę ,że może kiedyś się stanie to możliwe , o takim noworocznym życzeniu pomyślałam , że chciałabym spotkać się może i w tym roku z grupą dobrych znajomych z bloga , i po to właśnie chciałam takie forum , abyśmy mogli się lepiej poznać , Ci co się nie znają a których ja znam , może coś z tego wyjdzie , może nie .
    Na początku mojego pisania powstał post drzwi na świat i tam opisałam te pragnienie (jak dobrze pamiętam ) wtedy kompletnie nierealne , dziś kto wie ..

    OdpowiedzUsuń
  72. A ja zaczęłam pisać bo postanowiłam udowodnić sobie , że cos potrafię. Podobnie jak u Gigi u mnie też głównie zdjęcia, mało treści ale uwielbiam fotografować i najchętniej same zdjęcia bym dawała :) A rodzinka wiem, a mąż to prawie jak cenzor :)))

    OdpowiedzUsuń
  73. E tam, za dobrą herbatkę wybaczę :)
    Ja też chciałabym się spotkać, ale zgrać to wszystko w czasie to dopiero sprawa.
    Ale jak dłużej popiszemy to kto wie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę że jak się chce , to się da ....
      Nie wiedziałam że z Ciebie taki nocny marek ...

      Usuń
    2. Oj straszny, dopiero teraz zaczynam żyć, teraz bym sprzątała, czytała :)
      Ale za to rano około 8-9 rano dopiero zaczynam się rozkręcać.

      Usuń
  74. Jak bliżej poznamy co która robi, kiedy ma wolny czas i ile, to wierzę, że da rade cos wykombinować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tylko niewiele osób , bo tłum to za dużo ..

      Usuń
    2. Zgadzam się w 100%, też milknę w tłumie, nie potrafię się odnależć jak jest więcej osób. Zresztą wydaje mi się, że i tak mała garstka by mogła się spotkać, bo to zawsze komuś coś wypdnie

      Usuń
    3. No to jest nas więcej takich wielbicielek małych, kameralnych gron...Cicho, spokojnie, przyjaźnie i w skupieniu oraz w zaufaniu.

      Usuń
    4. Och!Dla mnie czasem nawet i czwórka to tłum...Wszystko zależy kto tworzy to towarzystwo...

      Usuń
  75. Będę się żegnać. Dobranoc, moja połowa domaga się gry w kości, jest zazdrosny chyba o mój czas który przeznaczam na internet :)))
    Powinnam z nim go spędzać :)))
    Czasami nawet zerka co tam i z kim piszę :)))
    Dobranoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobranoc Mirko , wczoraj pobalowałaś i czyniłaś honory gospodyni , więc jeszcze raz przepraszam i dobrej nocki życzę :)

      Usuń
    2. Jeszcze wiernie trwam!:-)

      Usuń
  76. Tak się pytam jest ktoś jeszcze , widzę że pięć osób czyta , może ktoś nowy dojdzie , to zapraszam , zaparzę świeżej herbatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie to widać ile osób czyta ?

      Usuń
  77. Może być dwunastka bo za dużego tłumu też nie lubię no i mam nadzieję,że mnie przygarniecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szykujemy się na dwunastkę , prawie jak 12 -tu Apostołów ino bez Judasza :) Fallara też pod uwagę biorę ino nie wiem czy się nie obraził za tego fotografa , ale to odnosiło się do tego filmu ....
      Fallarze daj znak , czy nie uraziłam , a poza tym zdjęcia robisz świetne :)

      Usuń
  78. E to i ja jeszcze posiedzę z Wami :)
    Telewizor to jednak dobry wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Ja tam wolę lapcia w tej TV to ciągle to samo

    OdpowiedzUsuń
  80. A ja tv. lat z 10 nie mam i żyję ...

    OdpowiedzUsuń
  81. A już znalazłam, na tym globusie widać, co to ludziska nie wymyślą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jesteśmy we trzy Olga chyba poszła , a inni nie chcą się ujawnić ....

      Usuń
    2. Och, chyba naprawdę jestem czarownicą, bo nagle stałam się niewidzialna!:-))

      Usuń
  82. Szacun Ilonko tak to ja bym nie wytrzymała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak co to ma babcia , ale mamy dvd więc filmy oglądamy , jesteśmy na bieżąco , a poza tym wolę książki , och i blog doszedł ...

      Usuń
  83. Ha ha ... ciągnie. Dla mnie też TV mógłby nie istnieć, ale mój mąż umarłby w 5 minut, beż pilota nie ma życia :)))

    OdpowiedzUsuń
  84. I przynajmniej mogę z Wami pogadać bo mi nie marudzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mój mąż siedzi obok i czyta coś sobie a nam życzliwie kibicuje.

      Usuń
    2. Cezary przesyła Ci buziaka!:-))

      Usuń
  85. Mój M mówi-Kto ma pilot ten ma władzę.

    OdpowiedzUsuń
  86. Ale wiecie co, widzę u siebie juz pewne uzależnienie od internetu. Kradnie mi czas, że hej. Obiecuję sobie, że wpadam tylko na chwilkę ale tu zerknę tam podejrzę co ktoś fajnego zrobił ... a czas leci i leci :) Macie cos takiego ?

    OdpowiedzUsuń
  87. Chyba mam to samo Mirko :)))

    OdpowiedzUsuń
  88. OOO....!!!!mam to samo.A ile razy usiadłam na "moment" i zapomniałam o świecie.Nie mówiąc już o przypalonym obiedzie.

    OdpowiedzUsuń
  89. Kiedyś gdy internet był dla mnie tabu, krzyczałam na dziewczyny żeby zajęły się czymś pożytecznym, a nie tylko komputer i komputer. Teraz one mi mówią ... i co tam w blogowym świecie słychać ?

    OdpowiedzUsuń
  90. Znam to , ale jak miałam teraz musowe odstawienie od bloga , to w pierwszy dzień mnie korciło , ale potem już nie ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do mojego tak nie ciągnie jak do cudzych :)

      Usuń
  91. Ja kiedyś jajka gotowałam, i o całym świecie zapomniałam ... jak zaczęły w garnku wybuchać to nie wiedziałam co się dzieje,a wcześniej smród przypalonego dna mi nie przeszkadzał :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nastawiam zegar w piekarniku, żeby mi się to nie przytrafiło i pomaga :)))

      Usuń
  92. Dobry wieczór, ale zmarzłam, jest herbatka?? Czy już gospodyni śpi?

    OdpowiedzUsuń
  93. Ja na wiosnę jak ruszę do ogrodu to mniej mnie będzie ciągło.Bo jednak od ogrodu ciężko jest mi sie oderwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje, że wiosna wyleczy nas ze wszystkich nałogów :)

      Usuń
    2. Nie do końca. Będzie ogród pierwszy, a blog drugi :)

      Usuń
  94. Witaj Kretko ...gospodyni nie śpi , już zaparzam herbatkę , nic nie upiekłam na przeciwko mam sklep 24h to coś kupię ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie chodź...;))
      Ja zaczęłam pisać, żeby znaleźć ludzi tak samo zakręconych na punkcie wsi, jak ja. Gdy przeprowadzałam się do mojej rudery wszyscy wokół pukali się w czoła, ale teraz - dzięki Bogu - widzę, że nie jestem sama;))
      Poza tym też się uzależniłam;)) - wstyd, ale tak jest...

      Usuń
    2. Ja mam ciasto, bo ci znajomi co byli to wiedzą, że ja nie piekę i przyjeżdżają ze swoim ... całą blachą !!! I jakaś naleweczka też się znajdzie :)))

      Usuń
    3. Kretowata! Możemy podac sobie ręce na naszych koncach świata!:-))

      Usuń
    4. Fajnie, że ludzie mają tego neta, bo inaczej mogłabym zwątpić, a tak widzę, że są ludzie, których to w ogóle nie dziwi i którzy robią tak,jak ja;) Taka internetowa grupa wsparcia;)

      Usuń
    5. ...dla uzależnionych od netu! He, he!!:))

      Usuń
    6. ale inni blogerzy Ci zawsze powiedzą: nie jesteś uzależniony, wszystko w normie;)) - i o to chodzi;)

      Usuń
  95. Tez cała moja nadzieja w wiosnie i w lecie!:-)

    OdpowiedzUsuń
  96. Mój ogród poszedł pod ptasie komnaty , więc mało co zostanie , może i dobrze , potem sama musiałam plewić , grzebać w ziemi ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale przy ptaszkach też jest co robić

      Usuń
    2. A ja lubię ryć kopać,grabić,sadzić,przesadzać.Normalnie w te i we w te bym latała z motyką.

      Usuń
  97. Rycie w ziemi to najlepsza odskocznia od netu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I spacery po zielonych łąkach i lasach!:-)

      Usuń
  98. Jestem już uzależniona od sieci, a wiosną ugory czekają, roboty budowlane, słoneczko, wiele innych pokus - kiedy ja wtedy będę pisać bloga???Macie większe doświadczenie- czy latem blogi pustoszeją?? Czy wciąż ruch niezmienny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sie zdaje,że ciągle jest tak samo,tylko tematy sie zmieniają

      Usuń
    2. I to jest fajne, bo blogi są żywe, jak ich autorzy...

      Usuń
    3. Mnie też się zdaje że nieraz dochodzi się do ściany pisząc bloga , po czym dzieje się coś że ściana znika , tak miałam jak pisałam tylko o ptakach , już potem mi się po nocach śniły ...

      Usuń
  99. Z pewnością jak zrobi się cieplej net zejdzie na dalszy plan ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby! Bo kiedyś od tego gapienia sie w monitor zwariujemy albo wzrok sie nam doszczętnie zepsuje!!!

      Usuń
    2. No faktycznie już nieraz można zwariować

      Usuń
  100. Wiecie, ja będę odpowiadać - komentować jak leci po kolei, bo gubię się gdzie któraś z Was dała komentarz

    OdpowiedzUsuń
  101. Kretko my zaczynałyśmy w tym samym czasie , więc trudno mi powiedzieć jak to wiosną wygląda

    OdpowiedzUsuń
  102. Ja wpadam na chwilkę się przywitać:) Widzę, że dyskusja trwa, ja jednak idę już sobie:) Miło gdy jest tak wiele osób chcących pogawędzić o tym i owym , może i ja następnym razem się przyłączę. Pozdrawiam serdecznie Wszystkich i mówię Dobranoc :*

    OdpowiedzUsuń
  103. Gigo własnie nie mam zegara, ale wątpię czy bym go słyszała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. To nastaw sobie minutnik przy komputerze :))), oczywiście żartuję !

      Usuń
    3. Giguś, wyłączam głosnik bo kocham ciszę :)
      Chyba przestanę gotować :))))

      Usuń
  104. Moi znajomi czytają, rodzina też, są zaskoczeni, a nawet zdarza się, że ktoś, kto mnie dobrze znał patrzy na mnie dziwacznie i pyta: to Ty naprawdę na tej wsi mieszkasz? - i wtedy śmiać mi się chce;))) Przez bloga widzą, że to może być fajne...

    OdpowiedzUsuń
  105. I ja się cieszę, że są ludziska co do końca życia będą swoje domu remontowali, chyba nikt się nie obrazi, bo ja swój na na bank do końca życia i jeszcze jeden dzień dłużej :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie było moje założenie: kupuję dom i mam co robić do śmierci;) Projekt na całe życie... I nie spieszę się, bo wolę poczekać, przemyśleć, odłożyć więcej kasy - spokój tylko spokój w takich razach;)

      Usuń
  106. Tak, tylko na blogu nawet te bardzo trudne chwile na wsi, jakoś tak się przedstawia, że wszystko wyglada bardzo przyjemnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, ale dzięki temu zaklinaniu rzeczywistości sama zaczynam wierzyć, że to wszystko złe minie i że to tylko kolejna przygoda do powspominania...

      Usuń