piątek, 16 sierpnia 2013

JABŁKO Z PARCHEM , ORAZ JAK ZOSTAŁAM HISZPANKĄ


Powyższe jabłko jest bez skazy , kupione w sklepie  , jest wręcz idealne, a te obok, mniejsze z widocznym felerem po mojemu z parchem.

Post nie będzie o jabłkach , lecz o moim blogu.

Dość już długo po świecie chodzę, by wiedzieć że, nikt się jeszcze taki nie urodził, co by wszystkim pasował , w życiu mam różne sytuacje, też wiele osób niczym muchy natrętne, na nerwy mi działają , działały i pewnie będą dalej działać , ale to ja decyduje w jakim stopniu mam z nimi kontakt , jak kogoś nie lubię to nie szukam jego towarzystwa , nie bawię się w fałszywą znajomość szkoda czasu , i życia , ci co mnie znają w realu wiedzą że to prawda.

Jednak blog to nie real, tu  bywa dżungla , gdzie nie mamy pojęcia czy nas wąż, nie ukąsi , czy pająk jadowity na głowę nam nie spadnie , w tym miejscu, jesteśmy zdani tylko, na siebie, na nasz tekst, nasze zdjęcia , robótki , oraz na naszą intuicję .
Wchodząc tutaj do tego miejsca ponad rok temu, nie miałam pojęcia czego się spodziewać , można powiedzieć, że poszłam na żywioł , jednak ten czas nie był stracony , zważywszy na to, że poznałam wiele ciekawych i pozytywnych osób , a i dla mnie ten skrawek bloga jest moją odskocznią , choćby nie raz od codzienności .

Nie jestem z natury konfliktową osobą , szkoda mi moich nerwów, co nie znaczy , że pozwalam sobie wskakiwać na głowę i jeszcze krzesło podstawię , aby było łatwiej wejść , nic z tego.

Dlatego apeluję do osoby, lub osób,którym tak przeszkadza mój blog, moja dramatyczna ortografia , czy jeszcze coś innego , niech tu nie zaglądają , nie ma przymusu , a jeśli lubią kogoś krytykować , to może niech to zrobią , ale nie jako anonim.
Taką krytykę rozumiem jak ktoś się przedstawi i napisze że to czy tamto  , a nie poszczekać jak pies za płotem , ludzie myślą , że internet daje , zupełną anonimowość , są  różne dojścia , gdzie można to zweryfikować , tylko po co.

Nie mam całego dnia, na pisanie bloga, na weryfikację , poprawianie ,z pewnością  moje, teksty nie są pisane  idealną polszczyzną  , nigdy nie ukrywałam że mieszkam na Śląsku, a jak wiadomo mamy swoją gwarę , ba większość regionów takową posiada , co więcej z mojego miasta pochodzi profesor Miodek , ale to nic nie ma wspólnego z moim blogiem.

Mój blog nie aspiruje do bloga o poprawnej polszczyźnie , czy mowie polskiej, nie piszę tu wierszy , to jest mój skrawek , gdzie piszę o swoim życiu , i jak będę chciała to napiszę gwarą Śląską i mało kto wtedy zrozumie, o czym napisałam .

Jak już jestem przy gwarze  to , napiszę o moich pierwszych prawie dorosłych wakacjach, na które ,pojechałam z koleżanką , nad jezioro centralna polska , no dobra miejscowość Licheń , bazyliki jeszcze nie było , choć już wtedy było to miejsce pielgrzymek , kwaterę mieliśmy u pani Stasiakowej , wtedy już była starszą panią , więc nie wiem czy jeszcze żyje , piękny był nasz wiek 17-lat skończone , właśnie na te wakacje przy miśkach tyrałam .
Wakacje nasze trwały tydzień , co gorsza nasze rodziny myślały że wędrujemy z pielgrzymką na Jasną Górę , trochę się zgadzało bo w świętym miejscu byliśmy ino , nie na pielgrzymce.

Ale spokojnie byłyśmy grzecznymi  dziewczynkami , prócz tego gospodyni nas krótko trzymała , o 20 musiałyśmy być na kwaterze , a w dzień byłyśmy nad jeziorem , w takim miejscu , gdzie woda była ciepła , gdyż pochodziła z elektrowni wtedy Konin , trochę, tam kapałyśmy się , choć cud że nie potopiliśmy się , gdyż do dziś kiepsko pływam , ale do czego zmierzam.

Wiadomo że jak dwie samotne dziewczyny to na towarzystwo chłopców mogą liczyć , nie piszę mężczyzn , bo byli w naszym wieku , koleżanka pochodziła z innej miejscowości niż ja , gdzie tam dopiero gwary Śląskiej się używa , więc biedni chłopcy pojęcia nie mieli o czym myśmy dyskutowali , padło nawet takie pytanie ..po jakiemu mówimy , a koleżanka po hiszpańsku , i tak zostałyśmy  nazwane hiszpankami , a gwara nie musi dzielić , lecz może i łączyć ludzi.

Za rok znów jako dorosłe bo już, 18-letnie kobiety tam, spędziłyśmy wakacje już oficjalnie i łatka hiszpanek nam dalej towarzyszyła .

A to że byłam grzeczną dziewczynką , niech świadczy fakt , że jako 19-latka zabrałam tam mojego chłopaka , który został po pewnym czasie moim mężem i jest u mojego boku już , 21lat.

Może i mój blog , jest jak te jabłko z parchem , i dobrze  bo jest z mojego drzewa , i smak ma dużo lepszy niż ten kupny , więc nie będę się tu naginała , wedle czyjegoś gustu , nie muszę się mieścić w kanonach jakichkolwiek , nikt mi nie będzie mówił , ględził co mam robić , jak pisać , nie będę udawała kogoś kim nie jestem.
A jestem zwykłą babą , mamą , żoną , bywam zołzą , czasem dziołchą lub dziewczynką , nie mam studiów, fakultetów, tytułów profesorskich , więc jak ktoś tu szukać pisaniny wyższych lotów to katalogi z takowymi blogami  czekają :)

Więcej do tematu wracać nie zamierzam, nie po to tu jestem by nerwy tracić a komentarze z jadem będę usuwała , mój blog moje prawo , koniec kropka.

Jak kto ciekawy gdzie taki komentarz znajdzie to, niech podąża za wskazówką i niech szuka,  na mojej topliście  która znajduje się , w prawym górnym rogu ,  tam w komentarzach sobie  pogrzebać proszę :) oczywiście jak do tego miejsca doczytał , gdyż mojego bloga CZYTAĆ SIĘ NIE DA .
Wcześniej takowy wpis, pojawił się na blogu .



69 komentarzy:

  1. mnie też wnerwia jak bzdury piszą na moim blogu już kilka blogów miałam tutaj ale stęskniłam się za moimi gośćmi tutaj miłymi i znowu trochę piszę blog często krytykowali,straszyli mnie.Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agato nie przejmuj się , kto sieje wiatr ten zbiera burze :)

      Usuń
  2. Zaglądam tu od niedawna, to wiesz, ale Cię podziwiam, masz cudowny, lekki sposób wysławiania się,czytam z niemal rozdziawioną gębą, zazwyczaj od uśmiechu. Ale nie myśl, że śmieję się z tego co piszesz, lecz z tego, jak piszesz, prosto, jasno, bez zbędnych udziwień i salonowej nonszalacji. Odbieram Cię, jako " kobietę z jajem ", co to " do tańca i do różańca ", a że już troszkę tej soli z beczki wyżarłam, to nie sądzę, abym się zbytnio myliła :)
    Dobrze " godosz ", jak się komu nie podoba, to niech nie zagląda :)Pozdrawiam :)
    Ps. Jak ja bym nie poprawiała byków, które strzeliłam pisząc, to zapewne uchodziłabym nie za hiszpankę, tylko za skrzyżowanie chińczyka z niemcem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko , cieszy mnie to co napisałaś , bo to miłe, kobieta z jajem, a Wiesz, że się zgodzę, jestem też z tych co diabeł nie może tam ja idę , to akurat się do bloga nie odnosi, ale do życia tak.

      Na blogu nie mam ochoty się czuć , jakbym codziennie na lekcji siedziała i czekała na wyniki klasówki, szanuję moich czytaczy , ale nie mogę popadać w paranoję i ślęczeć nad tekstem , bo ktoś się do czegoś doczepi.

      Usuń
  3. heerlijk deze tijd om er lekker mee te kokkerellen.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz w 100 procentach rację!!! Niestety różni ludzie chodzą po tym świecie:) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego blogowania, bez nerwów:) Ania

    OdpowiedzUsuń
  5. Usuwaj i już ,szkoda nerwów.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nina mnie ubiegła. Amen, Kochana! I tak trzymaj! Niech spadają lingwiści od siedmiu boleści, jak im się nie widzi. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jakby ktoś przyszedł do mojego domu i zaczął mnie obrażać , że meble paskudne, wiadomo że na gościnę liczyć by już nie mógł, no chyba żebym ogłuchła :)

      Usuń
  7. Ja zawsze mam problem nie tyle z pisownią, co z weryfikowalnością faktów, bo często wydania są rozdzielone o kilka lat (lub wydawnictwo naukowe) i przez to całą przepaść tez... Pozdrawiam i uciekam w pola, czas "zapolować" na zające :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę udanych łowów , mam nadzieję że aparatem :))łowisz super zdjęcia :)

      Usuń
  8. Ano są takie ludziki, które mają nieudane życie i tak trują wszystkich naokoło.
    Jedyna metoda - jak wyżej napisano - kasować i tyle. Jak się komuś nie podoba, niech nie czyta.

    A tak poza tym, w ciekawe miejsce Was poniosło ;) Nigdy tam nad jeziorem nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakby nie było masz całkiem tam blisko :))

      Usuń
  9. Илона, не принимай близко к сердцу данную ситуацию. Удалила и забыла. Аля.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu , nie przejmuję się , ten post jest po to aby ktoś wiedział że nie dam sobie w kaszę dmuchać :))

      Usuń
  10. Napisz sobie na gorze bloga, jako podtytul, najlepiej gwara slaska takie motto, zeby anonimowi purysci jezykowi spadali na drzewo liscie pompowac, bo to Twoj blog i robisz na nim, co sie Tobie podoba.
    "Jednak blog to nie real, tu bywa dżungla" - a nie mowilam? Jak stanowi tytul mojego bloga, swiat jest pelen padlinozernych hien, podstepnych gadow i im podobnych rozkoszniaczkow, szukajacych ujscia dla wlasnych frustracji dowalaniem innym. W wirtualu, anonimowo, masturbuja sie przed ekranem robieniem glupich uwag. Zera, ktore w realu tocza sie po wertepach, kopane przez otoczenie, dopiero w wirtualu nabieraja powietrza, dowartosciowuja sie we wlasnym mniemaniu.
    Masz, Ilonus, bardzo zdrowe podejscie do calego tego zagadnienia, traktujac to towarzystwo jak natretne muchy, ktore sa wprawdzie nieco upierdliwe, ale mozna je szybko zalatwic. Im chodzi glownie o to, zeby zdenerwowac, a brak reakcji poddaje w watpliwosc ich istnienie.
    I tu zacytuje poprzedniczki w komentarzach, ale po swojemu:
    AMENT.
    Komu nie pasuje, niech nie czyta!

    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może skomponuję takowy nagłówek , jak trzeba będzie , no najlepiej po Śląsku :))
      Jakoś mnie to nie rusza, jak kiedyś ,widać człowiek się uodparnia jak przy ospie , którą mamy tylko raz :)

      Usuń
  11. Ilonko, po prostu ich ignoruj i kasuj te komentarze.
    Uwielbiam Ciebie czytać i tak już zostanie :)
    Buziaki,

    OdpowiedzUsuń
  12. Brawo Ilonka!

    A swoje kompleksy niechaj ANONIMY leczą u siebie!
    A może my tak do nich... z rewizytą i posprawdzamy, co trzeba.... Tylko niechaj się ujawnią, niechaj nam szansę dadzą.
    Aby tak się stało, trzeba mieć odwagę cywilną. Widać tchórzliwe te anonimy, oj tchórzliwe...

    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko , to jak chwasty , tu wyrwiesz a w innym miejscu znów wyrośnie.

      Usuń
  13. Witaj Ilono. Życzliwi inaczej też czytają to, co publikujemy. Każdy ma słabszy dzień, każdemu zdarzy się ortograf, tragiczna stylistyka. Ale nie piszesz do gazety a we własnej przestrzeni internetowej, więc o co halo.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie nawet w gazecie mają swojego korektora , a blog to zupełnie inna bajka.

      Usuń
  14. Tak,tak...już niejedna z nas słyszała,że jesteśmy "towarzystwem wzajemnej adoracji"(chodziło o bloggerki).Cenię sobie Twój blog...choć zaglądam tu od niedawna....właśnie za tą Twoją rozbrajającą bezpośredniość i umiejętność żartobliwego ubierania myśli w słowa.A niech tam sobie piszą !!!;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też o tym towarzystwie słyszałam , nawet w początkowym moim pisaniu i o nim pisałam w jednym poście dość krytycznie ,o dziwo batów nie zebrałam , ale czy to złe że pisząc na odmienne tematy , będąc tak różnymi ludźmi , potrafimy się zjednoczyć , jak jakaś zaraza kogoś nawiedzi ? , blogerki tak widać mają :))

      Usuń
  15. A kasuj komentarze które Cię denerwują i nie przejmuj się nimi i niczego nie zmieniaj bo jest wiele osób, które czytają to co piszesz z prawdziwą przyjemnością...Tak trzymaj...Szkoda tylko, że te anonimy odwagi cywilnej nie mają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak zamierzam , nie będę nic nikomu tłumaczyć , czy się kajać .

      Usuń
  16. Ilonko, bo my jesteśmy amatorkami, piszemy blogi, bo to lubimy...
    Nie jesteśmy ani w pracy, ani w szkole żebyśmy były oceniane chociażby pod względem ortografii.
    Są ludzie zawistni, zazdrośni i inni.
    Nie warto sobie nimi zaprzątać głowy.
    Jesteś szczera, Twój blog nie jest koloryzowany i to właśnie w nim cenię najbardziej.
    Uściski,
    I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ico , blog , dla każdej z nas staje się naszą przestrzenią , mamy się z nim czuć swobodnie , swojsko ,a nie sztywno , zachowawczo , zwracać na każdy detal codziennie uwagę,i czuć się jak na przyjęciu u nielubianej ciotki , gdzie ważna jest gra pozorów i nadęcie grożące uduszeniem :))

      Usuń
  17. Dziolcha, no co Ty!!!Chyba nie przejmujesz sie anonimami, rob swoje i tyle.

    Usciski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że dziołcha mo dyć , twardo żyć(tyłek ) i się tak wartko to nie zmieni :))

      Usuń
  18. Acha, no i jakos wstreretnych wpisow u Ciebie nie zaobserwowalam, wiec o co chodzi?!
    Najgorsze jest to, jak wdasz sie w dyskusje z takimi "robalami", tak jak napisalas - szkoda zycia.
    Wszystkim nie dogodzisz, ale przeciez nie w tym rzecz - prawda?

    Milego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawiały się w komentarzach , lecz je dawałam do spamu i usuwałam , a ten pojawiał się dwukrotnie , z tym że teraz na topliście .
      Jeszcze inny dotyczył Sally , w stylu że ma teraz wiele robaków do zjedzenia ...

      Usuń
    2. Ilonko, ja stara i slepa jestem i nie widze - agdzie jest ta top lista?!

      Usuń
    3. Ja Ci dam stara :)) w górnym prawym rogu , na czerwono jest znaczek toplista jak tam klikniesz , wejdziesz na komentarze, wejdźna pokaż wszystkie i tam to znajdziesz.

      Usuń
    4. No nie mowilam, ze stara, bo slepa od dawna:)))) Dzieki, przeczytam z ciekawosci.

      Usuń
    5. Ilonko! Juz jestemm w domu i wiem o co chodzi. Zglosilas swoj blog do jakiegos konkursu wiec niestety musisz liczyc sie z tym, ze beda krytyczne komentarze. Wiem, ze to glupio brzmi ale niestety ludzie sa rozni i to co nam sie podoba nie podoba sie innym, a do tego dochodzi tzw. zawisc, ktorej nam Polakom niestety nie brakuje.
      Zycze powodzenia na top-liscie, i nie przejmuj sie. Glowa do gory!

      Usuń
    6. Ataner , to chyba żaden konkurs taki ranking , aby się sprawdzić , widziałam to wcześniej na wielu blogach , ale zimową porą mnie tam nie chcieli , a teraz ponowiłam próbę i się dostałam , ino nie wiem po co , na co ? czas zwinąć chyba żagiel :)

      Usuń
  19. O mamo ale pojechałaś!!!Podpisuję się obyma ręcoma pod Twoim postem:)))Nic dodać nic ująć.W pełni masz rację,czytam Twoje posty bardzo często i nigdy nic mnie nie raziło.widocznie jestem z takiej samej gliny co Ty:)))W końcu ja Kaszubka,ty Ślązaczka czyli obie niemcy jesteśmy:)))Tak sobie żartuję,bo chyba tylko żartem można zareagować na takie chamstwo o którym piszesz.Najbardziej mnie rozwala podpis:anonim:)))A wiesz,że możesz znaleźć po IP kto to?Już taki anonimowy nie będzie:)Ilona,są tacy jak ja,którzy uwielbiają to co pokazujesz i na nich się skup:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś słyszałam , że teraz łatwo te anonimy namierzyć , gorzej jakby się okazało że tą osobę znam ? Cieszę się że mogłam Cię poznać , dziewczynę z Kaszub :))

      Usuń
  20. Ilona, dziewczyno kochana - nie zwracaj uwagi na kretyńskie wpisy anonimów. Szkoda czasu. Pisz dla siebie i ...dla nas, bo my lubimy Twój blog i Ciebie:-)))
    Buziole
    Aśka
    P.S. A Twoje jabłuszko zdrowe jest, bo nie ma parcha tylko robaczka. A robaczek mądre stworzonko i byle czego nie zje:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aśka , nie przejmuję się , chciałam tylko do tego się do tego odnieść , że ktoś zadaje sobie trud , czytać mojego okropnego bloga i jeszcze komentarze pisać.
      Mogłam napisać z robaczkiem :))

      Usuń

  21. Wybrałaś najniebezpieczniejsze jezioro z całej okolicy ...
    W licheńskim jeziorze ie widzieć czemu najwięcej ludzi się topi...
    Okolica przyznać muszę piękna,łabędzie skrzydłami machają, ale będąc na spływach kajakowych w zeszłym roku, przyznam Ci się, że bałam się tego jeziora
    Jak to się u Was w Hiszpanii godo: gorol Was pozdrawia
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem coś o tym , wtedy mój chłopak , który został moim mężem , w tamte wakacje się tam właśnie topił , prądy wodne były tak silne że poniosło go na środek jeziora , i tylko szybka pomoc ocaliła mu życie.
      Hanyska dziękuje za pozdrowienia :)

      Usuń
  22. Od chwili kiedy trafiłam do Ciebie, bardzo pozytywnie odbieram Twój blog Ilonko i do głowy by mi nawet nie przyszło, że komuś może przeszkadzać to co piszesz na swoim blogu. Ja jestem zachwycona Twoim blogiem i podziwiam Cię za to, że potrafisz ciekawie pisać nawet o zwykłych sprawach. Nie przejmuj się anonimami i pisz jak najwięcej dla nas. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko dobra duszo , cieszy mnie to co piszesz , też potrafię wiele razy spojrzeć krytycznie na moje wpisy , bywa że krytyka mnie motywuje , ale takie plucie jadem gdzie popadnie ? trudno mi to zrozumieć .

      Usuń
  23. Miodek akurat to strasznie wyluzowany polonista;) Według niego prawie wszystko wolno, czasem to aż mnie wkurza;))) Ale on się zajmuje polszczyzną oficjalną, a Ty jesteś u siebie;) I jak będziesz chciała to gówniarzowi na koment odpiszesz "dópa" i co z tego? Ale lepiej nie odpisywać trollom, trolle żywią się naszą energią;) Lepiej - jak dziołcha piszesz: kasować i fertig, ja!!!! A po ślunsku według mnie ładniej niż po hiszpańsku;))) Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kretko zadziwiasz mnie super pozytywnie :) to wiem że z trollami w polemikę się nie wdawać , dyć byda kasować te głupie godki i fertich :) jakby kto czytał pisownia zamierzona :))

      Usuń
  24. Jak się komu nie podoba to... cały świat blogowy stoi otworem - trzeba się wysilić i znaleźć pasujący ideał. My lubimy czytać, wszystko, co pisze Ilona. Krytykantów prosimy o podpis i linki do swoich blogów żebyśmy też mogli oceniać poprawność, ortografię i gramatykę.
    Jak ktoś słabo rozumie, to wyjaśniam: w tym blogu chodzi o życie, emocje, uczucia oraz o dzielenie się z innymi swoimi przeżyciami. cała reszta to dodatek. Liczy się treść - forma nie ma znaczenia.
    Zresztą - któż z nas jest ideałem?
    Ilonko - pisz, pisz, pisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrysiu ,wzruszył mnie Twój wpis , nieraz słowa potrafią nabrać szczególnej mocy , która jest paliwem dającym siłę .
      Dzięki :)

      Usuń
  25. O matko, ludziska to są raczej jak te parchy. Twój blog to jak to piękne, smaczne jabłuszko :) Usuwaj, nie przejmuj się ... widziałam ten durnowaty wpis ... powinno się takiego namierzyć i oficjalnie podać kto taki odważny jest !
    Przy gratulacjach wygranej dla Panterki składałam Tobie życzenia i chwaliłam piękny kredens ale nie ma mojego wpisu. I sama nie wiem czy ja go zrobiłam czy tylko chiałam zrobić :)
    Więc jeszcze raz wszystkiego najlepszego i dużo buziaczków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mireczko ja nic nie usuwałam , zobaczę czy w spamie czasem nie ma , chyba że gdzieś w internetowej przestrzeni zniknął , mój dzisiejszy wpis o mało co też by znikł , ale to akurat była awaria sieci .
      Dzięki wielkie za życzenia :))

      Usuń
    2. Ilonko, coraz częściej mi się zdarza, ze pisze komentarze a potem zanim zrobię "opublikuj" coś mnie oderwie od komputera np. telefon i komentarza nie wysłałam ale przecież pisałam:) Potem pies coś chce i zapominam, że mam wysłać ... a potem w pamięci mam, że przecież coś tam pisałam ...
      No cuż chyba jakieś witaminki czas zacząć jeść :) :)
      Całuski przesyłam

      Usuń
  26. Ilona zupełnie nie zwracaj uwagi na anonimy.
    Pisz tak jak Ci serce mówi, z błędami czy bez:))

    buziole posyła górolka :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostosuję się do rady :))
      Pozdrawiam Górolkę :)
      Hanyska :)

      Usuń
  27. Aleś harda Dziewczyno ! I dobrze, bo to Twoja "Zagroda" i już ! Serdecznie pozdrawiam :o) Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hardość leży w kobiecej naturze , tylko czeka na odpowiedni moment aby się ujawnić :))

      Usuń
  28. Ilonko, słyszałam kiedyś takie zdanie, że każdy człowiek powinien znaleźć swoje miejsce, w prze­ciw­nym razie życie będzie dla niego męczarnią, będzie żył nieswoim życiem w nieswoim świecie. Ty znalazłaś swoje miejsce, robisz to co chcesz i jak chcesz, a ci co wypisują te wszystkie bzdury są jak ludzie, którzy nie mają swojego świata, męczą się i robią wszystko aby dokuczyć innym - ale to ich problem, Ty rób swoje :))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wprawdzie długo i ja go szukałam , ale już znalazłam , to mądre zdanie, każdy powinien znaleźć coś na swoją miarę :)

      Usuń
  29. Przyznaję, że "bardzo ciekawe;)" spostrzeżenia miał anonim - tym bardziej, że od momentu gdy osobiście trafiłam na Twojego bloga czytam każde słowo z zapartym tchem i niezwykle podoba mi się Twój spoosób pisania:) Wiem, że są gusta i guściki, a od anonimów również kilkakrotnie oberwałam. Jeśli ktoś zachowuje kulturę w realnym życiu to wie również jak zachować się w świecie wirtualnym. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby ktoś się miał odwagę podpisać , to uszanowałabym taką decyzję , choć nie musiałabym się z nią zgadzać .

      Usuń
  30. A mnie smakuje Twoje parchate jabłuszko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Gosiu , to częstuj się do woli :)) ja też takie jadam :)

      Usuń
  31. No weź i przestań:):)Komuś się pop...w łepetynie. I tak masz wspaniałe komentarze. Ja tam jakoś nie zauważyłam paskudnej ortografii a to fajne posty:) Jabłko z parchem to jabłko nieskażone chemią- chemia jest BE.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż właśnie jadam z parchem , sklepowego z takim cudem nie uświadczę :)

      Usuń