piątek, 9 sierpnia 2013

SERCE DOMU , PREZENT :)


 Sercem  naszego  domu , jest właśnie kuchnia , to tutaj  najwięcej przebywamy wszyscy ,  dzieci tutaj  wolą odrabiać zadania domowe , a nie w swoich pokojach , tutaj  zwłaszcza w jesienne  i zimowe wieczory  , gramy z dzieciakami  w różne gry , nieraz długo w noc .
Zawsze widzieliście tylko skrawki podłogi z tego pomieszczenia , a to Sally była , na nodze , a to garniec z kiszoną kapustą , a dziś  tak wycieczka po całości , teraz  możecie zobaczyć , że ten kredens nie mógł być przecierany , ala shaby coś tam , wiadomo  że wszystko się da , ale  teraz z braku czasu musi tak być .
Obok jest maleńki pokój , który przez lata był naszą kuchnią , ale jak się rodzina powiększała , to  siłą  rzeczy trzeba było zrobić przemeblowanie , w miejscu, gdzie stoi kredens  były kiedyś drzwi i prowadziły do drugiego pokoju , jednak od dwóch lat , jest tam wypożyczalnia  strojów i siłą rzeczy ma osobne wejście .
Wracając do pokoiku obok ,  miał to być mój mały azyl , gdzie mogę poczytać książki , posłuchać muzyki , ale przy  trójce dzieci , papudze , trudno o spokój .


 Liczyłam dziś na jakiś piątkowy wypoczynek , ale nie da rady , jakoś moja głowa  po wczorajszym spotkaniu z prętem dochodzi do siebie to ...syn   miał wywrotkę na skuterze , wjechał  w dziurę w jezdni  i go wyrzuciło na pobocze  z pewnością wolno nie jechał  , nic na szczęście mu się nie stało ,poważnego , ma kolano pozdzierane , łokcie i bok otarty , rany mama przemyła , spirytualiów nie żałowałam na nie , no i mój nastolatek , który już się poczuł dorosły , znów  choć  na chwilę  stał się moim małym synkiem , którego mama musi  przytulić  , pogłaskać  ....otrzeć łzy ...jego i swoje ...


Moi drodzy , wiecie że ja  nie z tych  latających  z wazeliną  i cukrem pudrem :)) ale jak tu  nie wierzyć w ludzi , których tu na blogu , dzięki blogowi spotykam , nie raz pisałam że  to nie jest pisanie  tylko dla siebie , z pisaniem tutaj dla mnie to jest tak jak z ogrodem , sadzimy , podlewamy , pielimy , po to aby nasze oko cieszył , ale również wszystkich tych co do nas zaglądają , choć na krótki moment , ja jako gospodyni swojego  ogródka , chętnie też  zaglądam na inne blogi ,  prowadzę konwersację z innymi gospodyniami -blogerkami , i tak po czasie  rodzi się więź .

Tej więzi się nie kupuje  , urządzają co tydzień byle jakie konkursy , rozdawajki , candy , tylko po to aby zyskać obserwatorów  co u niektórych jest warunkiem , jeśli chce się w tym wziąć udział ,  a tych  złapanych obserwatorów na takie fanty , tak naprawdę mało obchodzi nasz blog , czy my sami .

Nawet komentarze nie są miarą nie raz tej więzi , są takie osoby co do mnie zaglądają regularnie  , ale komentarza nigdy nie zostawiły , być może nigdy go nie zostawią , ale ja wiem że  one są  , tam gdzieś daleko , być może w innym kraju ...i  gdzieś ich te moje życie , ptaki  , obchodzą , może  i te pozytywne fluidy sprawiły , że kredens w pięć dni myśmy zrobili ?

Na   te więzi , sympatie , pracujemy i pielęgnujemy je  cały czas , a może do naszych starych lat to przetrwa , i dostanę kartkę od koleżanki z bloga na osiemdziesiątkę ? choć bloga z trzy dekady pisać nie będę już ? Tego bym sobie życzyła :)

Komentarze  są istotną częścią bloga , nieraz to wychodzi ponad blog i jest jeszcze telefoniczny kontakt , lub i co czytam u innych spotkanie w realu , ale  wczoraj wspomniałam o tej topliście  na którą  o dziwo za drugim razem zostałam wpuszczona i czytałam dziś komentarze , nie mając pojęcia kto je napisał , muszę powiedzieć że jestem zaskoczona  tym pozytywnym odbiorem mojego bloga ,  gdyż moje życie nie rozgrywa się gdzieś w Afryce ,  czy w jakimś  innym interesującym miejscu , lecz  gdzieś niedaleko może  Was , za miedzą , może jestem  Waszą sąsiadką , może kobietą którą znacie  z widzenia  ,  może  tak ...a może nie .

W każdym razie  dziś od Janeczki  dostałam przesyłkę urodzinową , w głowę zachodziłam skąd  Ona wie kiedy mam urodziny , bo chyba nie pisałam  , cyfrę tak , ale nie miesiąc , ale córa mi uświadomiła , że na Fejsie  mogło wyskoczyć ....no więc Janeczka poprosiła o adres , gdyż kartkę z życzeniami  chciałaby mi wysłać , to dlaczego nie pomyślałam i dałam swój adres .
A tu dziś  przychodzi listowy z przesyłką dla mnie od Janeczki ....a tam piękna ręcznie robiona kartka , z  pięknymi życzeniami ( zachowam dla siebie )  i te cudo  PAW :) ,nawet teraz pisząc to mam łzy w oczach , bo wiem ile to pracy kosztuje , a tu dla mnie taki prezent komuś chciało się zrobić .

JANECZKO ....DAŁAŚ MI WIELKĄ RADOŚĆ ...DZIĘKUJĘ  CI :))















 PREZENT OD  JANECZKI   :))


40 komentarzy:

  1. Wspaniele się czułam w odwiedzinach u Ciebie,nieważne ,ze to tylko wirtualnie.Piękną masz kuchnię ,moja nie zawsze taka wysprzątana,a ten mały pokoiczek przeuroczy.Wszystkiego najlepszego.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu , ja dopiero po malowaniu jestem , bez obaw u mnie jest też nieraz bałagan , choć kontrolowany :)))

      Usuń
  2. Ślicznie w tym Twoim domku.
    Kredens rewelacyjny.Ilonko zagłosowałam i zapisałam się do tego rankingu. Mam nadzieję że nie masz nic przeciwko temu. Pozdrawiam Zosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu , no coś Ty , co mam mieć przeciw :)

      Usuń
  3. To Ty mialas urodziny? Mnie nic na fejsie nie wyskoczylo :( Dlaczego sie nie przyznalas???

    Ten kredens potraktowalabym na Twoim miejscu ciemniejsza bejca, zeby bardziej pasowal do pozostalych mebli w kuchni. A jest ona, ta kuchnia, rzeczywiscie bardzo mieszkalna i zachecajaca do przesiadywania, prowadzenia zycia rodzinno-towarzyskiego. Prawdziwe serce domu. Bardzo Ci jej zazdroszcze, moja jest niewielka, ale chociaz stol sie miesci i posiedziec we dwojke da rade.

    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i z tego wszystkiego zapomnialam pochwalic prezentu. Ja bym go w ramki oprawila, taki sliczny!

      Usuń
    2. Skleroza nie boli, ale jakze utrudnia zycie! Na topliscie tez bylam, slad zostawilam i polecilam Twoj blog, gdzie sie dalo.

      Usuń
    3. Panterko co będę ściemniać , jeszcze urodzin nie mam dopiero mi stukną w dzień zakończenia candy :) zrobię imprezę na blogu :)) będziesz jako gość honorowy :))
      Też myślałam o lakiero - bejcy , może kiedyś :)
      Buziaki ślę :)

      Usuń
  4. Twój blog staje się moją bajką na dobranoc :) i do Afryki mnie wogóle nie ciągnie.
    Idę zagłosować, serdeczności przesyłam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie ciągnie od dziecka :)) może kiedyś tam choć na chwilę stopę postawię na tej Afrykańskiej ziemi ....

      Usuń
  5. Bardzo ładna kuchnia, duża i przestronna. Kuchnia jest własciwie sercem każdego domu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Haniu , będąc dzieckiem , też lubiłam przebywać w kuchni , choć stołki tam wygodne nie były ..

      Usuń
  6. Fajnie u Ciebie i te białe ściany mnie zauroczyły tak, że chyba z powrotem na biało u siebie w pokoju dziennym pomaluję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już różnych kolorów próbowałam w kuchni i oliwka , za ciemno było i oranż , był ok , ostatnio była bita śmietana , a teraz biel ...nastała .

      Usuń
  7. Składam Ci pewnie spóźnione życzenia urodzinowe.Chciałabym byś zrealizowała swoje wszystkie plany i marzenia.Życzę Ci również dobrych ludzi wokół Ciebie,ponieważ tylko na takich zasługujesz,oraz tylko słonecznych, jasnych dni.Kuchnia piękna, przestronna i przyjazna, głosowałam również w rankingu, buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mariolu jeszcze urodzin nie miałam , ale za życzenia ślicznie dziękuję :) Jak co to imprezka we wtorek na blogu , a Ty oczywiście jesteś zaproszona :)) jako gość honorowy :)

      Usuń
  8. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Ilonko ! Pięknego pawia dostałaś, prawdziwe dzieło sztuki, bardzo misternie wykonany. Twoja kuchnia bardzo mi się podoba, jest taka duża i przestronna i ślicznie urządzona. Ma swój klimat :) Miłego wieczorku życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam że jest śliczny i misternie wykonany :))

      Usuń
  9. Obchodzisz, i to bardzo... chociaż nie zawsze piszę, ale myślę często ;-)
    Pięknie u Ciebie.
    Ściskam czule ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna ta Twoja kuchnia :) i kredens się w nią wpasował.
    Paw - wypisz, wymaluj, Julek ;) teraz wszędzie możesz go mieć ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że sprawiłam Ci trochę radości. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janeczko wielką radość mi sprawiłaś , nawet nie Wiesz jak bardzo :))

      Usuń
  12. Ilona, bardzo przytulnie u Ciebie. I tak...miło, domowo. A paw jak żywy!
    Ściskam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kuchni najważniejszy jest stół , całe lata był tyci , więc teraz mam taki jak chciałam :)

      Usuń
    2. A ja dzisiaj zrobiłam projekt kuchennego stołu, który Wojtek będzie realizował. Duży, z solidnych dech, woskowany, na grubych nogach. Już się doczekać nie mogę:-)))

      Usuń
    3. To czekam na foty , ja miałam kiedyś plan stół zrobić ze starych wejściowych drzwi .....ale małżonek gdzieś mi je schował ....wyczuł że robota się szykuje :)

      Usuń
  13. Piękne jest Twoje serce domu.Kredens bardzo ładnie prezentuje się ale chyba musisz go trochę przyciemnić. Odnośnie zazdroski musisz podać wymiary i szczegóły i od razu mówię że długi okres realizacji.Napisz mi na pocztę.
    U mnie tez w domu wszystkie ściany na biało mimo że modny jest kolor to dla mnie biały i tak najładniejszy.Pozdrawiam i miłej soboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kredens zostanie taki , jak znajdę kiedyś drugi , to już bardziej się wpasuje :)

      Usuń
  14. Ilonko, wiesz, że zaglądam, ale rzadko się odzywam. Piękny prezent. Do życzeń najlepszych przyjmij też moje.
    Nie dziwię się, że wszystkich do Waszej kuchni ciągnie. Fajnie mieszkasz. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję za życzenia :))
      A tam fajnie mieszkam , stare meble , ale już nie gonię za modą , mnie to wystarczy :))

      Usuń
  15. Oj życzenia się posypały Ilonko,ale ja przyjdę z życzeniami we wtorek,o ile się nie mylę to Dzień Twoich Urodzin:)))
    Chętnie wpadam i pieszczę swoje oczęta Twoim ptakami i podziwiam zmagania z kolejnymi wyzwaniami.
    Kredens po odnowieniu nie do poznania,cóż zdolne ręce i dobrze dobrana ekipa,działa cuda.
    W Twojej galerii też pojawiają się cudeńka,artystyczna dusza i tyle.
    Z tego co wiem to Janeczka potrafi zaskakiwać ludzi i tworzy piękne rzeczy.
    Paw wykonany przez Janeczkę w sutaszu,z elementami frywolitki piękny,
    wspaniały prezent urodzinowy i do tego kartka własnoręcznie wykonana,takich prezentów się nie zapomina.
    Pozdrawiam Ilonko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , Janeczka jak widać potrafi zaskoczyć :))a kredens ...cieszy me oczy , jak i jestem zadowolona z jego pojemności :))

      Usuń
  16. Taki kredens w kuchni to ładna i przydatna rzecz:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkiego dobrego i wygrania blogowego:):)Bardzo życzę Ci spełnianie wszystkich marzeń i spokojnego dalszego życia.
    Dopiero jak zobaczyłam Twój kredens w towarzystwie innych mebli, uznałam, że zdarcie lakieru było właściwym posunięciem. Pasuje jak ulał do pozostałych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Jaskółko , ale o jakim wygraniu myślisz , bo na tej topliście jest się po prostu , tam nic się nie wygrywa :)

      Też taki biały Twój mnie zauroczył , ale u mnie taki by nie pasował ...

      Usuń
  18. Kredens piękny!
    Moja ciocia ma dwa takie na korytarzu niedaleko kuchni.
    Pasują idealnie do wiejskiego wnętrza.
    Kuchnia ma coś w sobie, że każdy lubi w niej przebywać... :))
    Piękny prezent dostałaś, więc nie dziwię się, że jesteś wzruszona.
    Ściskam,
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój adres jest pod zdjęciem na blogu podaje również prywatny--- mariakozakiewicz25@wp.pl
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń